Natasza.

maja 25, 2011 2 Komentarze

Wiem, że Natasza ma sto min, uśmiechów, sposobów na wyrażanie emocji... Wiem. Biorąc do ręki aparat zakładam, że wiem czego mogę się po niej spodziewać. A okazuje się, że nie wiem. Że do stu min dołączy sto pierwszą. Że zaskoczy mnie dobrym humorem, kiedy pada już ze zmęczenia. Zdjęcia z Nataszą to teatr jednego aktora. Nie trzeba rekwizytów, tła, nawet kolorów... Wystarczy ona.


2 komentarze :

  1. Szczególnie 6 fotka mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A mnie podobają się wszystkie... jestem zachwycona... REWELACJA!!!

    OdpowiedzUsuń