Pomysł.

maja 13, 2011 2 Komentarze

Pierwsze zdjęcie zrobiłam przypadkiem. Kolejnych ujęć pilnowałam co do dnia - kiedy Natasza kończyła kolejny miesiąc robiłam jej zdjęcie z misiem Henrykiem. Oczywiście daleko im do ideału. Wtedy nie musiały być piękne. Miały być. I pokazywać jak bardzo kurczy się miś... Bo na pewno Natasza tak nie urosła!!! :)

Teraz miś jest jeszcze mniejszy. Czasem biorę go na ręce i nie wierzę. Nie wierzę, że Natasza była taka maleńka... A nawet mniejsza.

Oto pierwszy rok Nataszy, co miesiąc, z misiem Henrykiem.



2 komentarze :

  1. rewelacyjny pomysł! I zdjęcia tez piękne :o)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku, cudowne są te zdjęcia. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń