Poranek.

lipca 23, 2011 0 Komentarze

Natasza dba o to, by nawet na wakacjach mama nie miała czasu się wyspać. Zwłaszcza, że wieczory takie długie, a poranki dosyć wczesne. Dobrze, że jest możliwość jednoczesnego bycia na słońcu i picia kawy. Oto wspomnienie wakacyjnego leniwego poranka z Nataszą, kawą i aparatem. Leniwego, bo werandowego. I ani kroku dalej ;)


I mina wyspanej Taszy. Bezcenna ;)


0 komentarze :