Natasza.

kwietnia 25, 2012 2 Komentarze

Kolejne szufladowe. Kolejne z Nataszą. Ostatnio napisałam, że to moje małe wielkie szczęście... ale też moje małe duże dziecko. Pamiętam jeszcze jak była malutka. Tak ją nazywałam. Malutka. A teraz jest... wielka :) Mówi, że jest duża, a mama różni się od niej tylko tym, że jest dorosła.




2 komentarze :

  1. Cudownie u Ciebie, jak zawsze. A Tasza jest rozbrajająca!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały koloryt i nastrój :)

    OdpowiedzUsuń