Aneta.

maja 29, 2012 3 Komentarze

Sesja Anety była sesją w prezencie. Dla samej siebie ale i dla męża :) Było... Kolorowo, kwiatowo, pachnąco i pięknie :)


3 komentarze :

  1. takie prezenty, to ja rozumiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny prezent... też bym taki prezent chciała dostać... byłby to najwspanialszy prezent jaki dostałabym w życiu... rodzinna sesja... (bo Ślubnej nie było, ciążowej też nie - porostu nie zdążyliśmy:-( a na rodzinna zawsze jest czas) może i warto o tym pomyśleć - hmmm zwłaszcza że jest kilka okazji do świętowania - m. in. 5 rocznica Ślubu...

    Ania

    OdpowiedzUsuń