Natasza.

maja 17, 2012 2 Komentarze

Kiedy jest się małym (no może nie całkiem małym, ale jeszcze nie dużym), to jedną z piękniejszych zabaw jest skakanie po kałużach... Odkrywam to z Taszą za każdym razem kiedy pada deszcz. Na nowo. Z jeszcze większym uśmiechem i radością. I czasem aż szkoda, że po każdej burzy wychodzi słońce, a kałuże drastycznie maleją, żeby zniknąć...


2 komentarze :