Tatuaż.

lutego 01, 2013 3 Komentarze

Fascynuje mnie ich powstawanie. Bo co innego rysować na kartce, a co innego tworzyć niesamowite obrazy na ciele. Być w Studiu Tatuażu Juniorink i obserwować pracę nad powstawaniem tatuaży to... Wstęp do nałogu ;) Ponoć jak się ma jeden tatuaż to zanim dobrze się zagoi planuje się kolejny... Dotyczy to nie tylko robienia tatuaży. Jeszcze nie skończyłam pracy nad tym reportażem, a już miałam nadzieję, że będzie okazja by to powtórzyć. Uwielbiam. A Juniorink gorąco polecam. Sama mam w planach wrócić. Nie tylko z aparatem ;)




3 komentarze :

  1. Świetna ta sesja, dużo fajnych ujęć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wspaniałe ujęcia, zdjęcia bardzo klimatyczne, przyjazne dla oka, wreszcie nie mroczne :) bardzo mi się podobają. Zwłaszcza, że tematyka tatuażu nie jest mi obca ;) pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki wielkie za miłe słowa!!! :)

    OdpowiedzUsuń