Dzieci tu były.

maja 04, 2014 14 Komentarze

Projekt "Dzieci tu były" to roczny projekt prowadzony na forum Dziecko w obiektywie. Co miesiąc publikowane, niesamowite kadry zatrzymujące cudowne wspomnienia. Zainspirowany projektem - http://kidswerehere.wordpress.com/.

"W tej chwili można bardzo łatwo popaść w frustrację z powodu bałaganu, który jest rezultatem życia z dziećmi. Ten zestaw (zdjęć) przypomina mi, jak szybko to wszystko minie. Przyjdzie dzień gdy zabawki wylądują w skrzynkach i nikt nie będzie się nimi bawił. Będę tęsknić za tym. Uświadamiam sobie aby zwolnić. Nie stresować się tym. Moje szczęście nie zależy od tego, że wszystko jest na swoim miejscu, a dom jest czysty i uporządkowany.
Pewnego dnia będziemy mieć wspaniałe wspomnienia. Dowody zapisane w naszych sercach i umysłach naszych dzieci. Fotografie, które przeniosą nas z powrotem do tych samych dni, kiedy nasze dzieci były tutaj."
- Jude Wood

Zapraszam na oglądanie śladów Taszy... I tworzenie własnych kadrów zatrzymujących właśnie takie ślady.



Lustro nie może być... za czyste! 

Kalendarz "plusów i minusów" który pojawił się, jak zrobiłam taki kalendarz Nataszy.
 Minusa dostałam za... gotowanie rosołu!
 Drzwi wejściowe.
Żaba... rockowa ;) Mój prezent na Dzień Mamy, musiał zamieszkać na perkusji, bo to jest miejsce dla rockowych żab przecież!
 Natasza kocha malować. Jej obrazki są... Wszędzie.
 Rączka odbita na ścianie w chwili kiedy wprowadzała się do swojego pokoju.
 Co roku... Dokładnie w dniu urodzin pojawia się nowy motyl odmierzający wzrost.
 Natasza kocha wodę. I grzebanie w ziemi. Łącznie z wszelkimi robalami.
 Zapomniane, odnalezione po tygodniowym wyjeździe ;)
 Bo wszystko trzeba przesadzić... Przy okazji uratować każdą dżdżownicę.
Ściana z Taszy rysunkami...
 "Maaaaaaammmmooooo! Babcia zaadoptowała ślimaka! On jest głodny!!!";)
 Bo zwykłe doniczki są... nudne!
Ile ten stoliczek przeszedł... I jeszcze ile go czeka ;)
Bo duchy są... delikatne. Wizyta u babci i do trzech razy... duch!
Lepienie pierogów... a w wykonaniu Taszy lepienie bałwanków!!! I caaaała cukiernica śniegu!

Zdjęcia Taszy... Jedno nigdy nie wisi prosto. Obok jest łózko, po którym się przecież skacze!

Kasztany, które są wszędzie...
Tasza zbiera kamienie. Niektóre maluje i mówi, że są magiczne.
 Okno w pokoju Taszy.
 Tu projekt "dziecko tu było i mama tu była"... Bałagan bardziej mamy niż dziecka!
"Mamusiu... To jest znak, że wiem, że mnie bardzo kochasz!"
 Myszki, a w tle piżama... Porzucona. Jak zawsze.
Uwielbiam jak maluje i wkłada swoje rysunki w różne miejsca...
 Listopad był urodzinowy. A tort serduszkowy. Zniknęły serduszka, tort nietknięty
"Mamo, mamo!!! Zrobiłam KRABA!!!!"
 "Posesjowo" z Taszą. Pies w śniegu. Ogromny bałagan. I obietnica moja, że nigdy więcej!
 I wedle zasady, że najlepszy aparat jest ten, który właśnie mamy przy sobie... Telefonem. Czarny Anioł specjalnie dla mamy.
"Mamo! Ułamała mi się głowa! Zjem!" czyli pieczenie i dekorowanie pierników.

Choinkowe cukierki bezcukierkowe.
Własnoręcznie pomalowane przez Taszę ozdoby - zakładki i w tle własnoręcznie zrobiony bałagan naklejkowy.
My. Bo czasem Tasza też jest fotografem i zabiera mnie do "fotograficznej budki"
 Dziecko było. Dziecka nie ma. Na dziecko się czeka...
Jeszcze w niektórych miejscach święta... Taszowe ozdoby. 
Pisanie... O zgrozo! Jak bardzo tego nie lubi.
 Kwiatek, który już nie mieści kolejnych dodatków i... Anioł w pomidorach!

Prezent, który dostałam od Taszy. Bez okazji, bo przecież bez okazji jest najfajniej!
Obowiązkowo włączone światła, które trzeba za nią gasić, bo twierdzi, że lubi rozświetlać dzień. Rozświetla! Tylko jeszcze nie rozumie, że nie żarówkami.
 "Tasza, posprzątaj proszę"
"Dobrze".
 Tasza bawi się jedzeniem. Kadr miał wyglądać inaczej, ale w sumie... Tak jest bardziej prawdziwy. To jej asystent ds jedzenia posiłków.
 Natasza... Kocha ludzi. Jej marzeniem jest poznać wszystkich. Na całym świecie. Bo według niej cały świat się śmieje.
 Ponieważ Tasza na wszystko ma czas... to ciągle ściga się z klepsydrą, która jej go odmierza i jest skuteczniejsza niż wszystko inne.
 Fiołki. Sezon na małe bukiety czas rozpocząć. Ona uwielbia. Ja też!
 "Mamusiu, zrobię zdjęcie i je obrobię. Daj telefon".
"Nie mam w telefonie programu do obrabiania".
"Masz, masz".
Faktycznie. Mam.
Natasza ciągle coś robi. Klei, rysuje, wycina... I ozdabia różne mniej lub bardziej oczywiste miejsca.
 Pisać nie lubi, ale czasem nie może się od pisania oderwać.
 Bo mam "kolekcję naklejek" i trzeba ją "upięknić";)
 I ostatnie... Rysunek. Projekt tortu.


14 komentarzy :

  1. fajny projekt :) fajnie uchwycony :) az sama zatsanowie sie nad takim z moim synem :) inne spojrzenie na przestrzen domową :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawdziwe artystyczne dusze! Zdjecia z cala pewnoscia beda piekna pamiatka z dziecinstwa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie te zdjęcia są niesamowite! Niby nieruchomy obraz, a czytając Twoje opisy i patrząc na te kolorowe obrazki aż widać i słychać Taszę, a najbardziej - czuć Twoją i Waszą ogromną miłość :) Projekt jest bardzo ciekawy, ale Ty dodałaś mu osobistego ducha, w każdym zdjęciu czuć Ciebie. Piękne to wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny pomysł Aniu:), zdjęcia rewelacyjne:. Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowne zdjęcia , fantastyczny blog !!! Zostaje tu na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia! Pomyśl o jakimś kursie np glamour albo reklamowej można rozwinąć trochę swoje umiejętności.
    zobacz tu: http://erudio.com.pl/kursy/16/kursy-fotografii.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za podpowiedź. Osobiście gorąco polecam Warsztaty Fotografii Artystycznej - http://www.warsztatywzlodziejewie.pl/tag/zlodziejewo :)

      Usuń
  7. Zafascynowała mnie czcionka z podpisu (Imię i nazwisko) Zdradzisz mi jej nazwę? ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł, mini reportaż dnia codziennego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny projekt, a zdjęcia przepiękne!!! ( nie zawsze trzeba pokazać dziecko, aby pokazać dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne zdjęcia i reportaż , na pewno będę go śledzić (wzruszyłam się)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak widać ma Pani bardzo interesujące życie z tą małą pociechą. :D A zdjęcia są cudowne, miło się czytało całą notkę. Postanawiam że zostaję na dłużej. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne zdjęcia! Kawał dobrej roboty

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobre zdjęcia ogólnie tylko ten napis przeszkadza...

    OdpowiedzUsuń