Natasza.

lutego 29, 2016 2 Komentarze

Czasem niektóre ujęcia pojawiają się w mojej głowie. I... czekają. Bo musi być tak, jak sobie wymarzyłam. Bez oszukiwania... I to ujęcie czekało rok. I jest jedno, jedyne. Pamiętam moment, kiedy Tasza założyła sukienkę, a ja pomyślałam - "ależ ona urosła!". 

Cieszą takie chwile. I takie ujęcia. I w głowie mam kolejne... niektóre czekają dłużej. I znowu będą cieszyć.


2 komentarze :

  1. Wspaniałe :)
    ja też mam w głowie zdjęcia dzieci w deszczu, ale jednak nieco inne :) czekają na swój czas :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za świetny pomysł! Warto było czekać. :)

    OdpowiedzUsuń