Grażyna.


Niektóre sesje niemal same się robią... a później ciężko zrobić selekcję przy obróbce. 
A przy tworzeniu wpisu na bloga przeżywa się męczarnie.
Ale jest zadowolenie. Duże!



Rodzinnie.

Uwielbiam chwile, kiedy muszę do Was... lecieć! 
Mój tata zawsze pyta - a to w Norwegii/Szwecji/Francji nie ma fotografów? 
I ja wtedy z wielką przyjemnością mogę odpowiedzieć - są! Ale oni chcą właśnie mnie! 
Dziękuję! Za wszystkie możliwości by być z Wami. Nawet te odległe!