Wakacje 2018 r.

I jeszcze kilka zdjęciowych wakacyjnych wspomnień, żeby nie mieszać poprzedniego wpisu o jednym z fajniejszych miejsc w jakim miałam okazję się zagubić (zdecydowanie skradło moje serce!)... Spacerowo zawsze plaża - obowiązkowo dłuuuuga, Granada i Alhambra (zapierające dech w piersiach, choć temperatura 38 stopni jest tą graniczną jaką jestem w stanie znieść!) i cudowne widoki, których wszędzie było mnóstwo i do których chciałoby się wrócić, gdyby nie fakt, że jeszcze tyle na świecie miejsc pięknych czeka!

I obiecuję, więcej nie będzie!
Chyba, że wpadnę na głupi pomysł, że wyjazd przedwakacyjny nie jest wakacyjnym i że KONIECZNIE trzeba to nadrobić! ;)


Wakacje 2018 r.

Zazwyczaj wakacyjne wpisy udaje mi się przygotować dopiero w okolicach grudnia, 
kiedy łapię chwilę oddechu po sezonie ślubnym, ale... 
Są takie miejsca na ziemi, które szczególnie zapadają w pamięci. I takim miejscem dla mnie będzie miasteczko Mojácar.
W przerwach między pracą a pracą, między zaległościami a rejestrowaniem Waszych najpiękniejszych wspomnień. 
Odrobina moich.